Zauważyłam [z przykrością zresztą], że wśród piłkarzy tak zwanej: pierwszej klasy, panuje moda na uczestnictwo w reklamach Pepsi. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że oni po podpisaniu umowy ze słynnym koncernem nie mają już tak jakby ochoty na kopanie piłki. Aby uściślić przedstawiam trójkę mega miłośników Pepsi [a co za tym idzie najbardziej zepsutych w grze piłkarzy MOIM ZDANIEM!].
Miejsce 3: Ronaldinho - swego czasu najlepszy piłkarz świata, nie mający sobie równych w zabawach piłką.
Ach jak sentymentalnie, nieprawdaż?
Miejsce 2: Ebi, Ebi, podaje do mnie! Ebi gra w mojej drużynie, Ebi jest wieeeelki! Tylko gdzie się podział Ebi, kiedy trwało Euro? Ja miałam wrażenie, ze się schował...
Miejsce 1: Bezpretensjonalny i bezgranicznie zakochany w kasie: David Beckham. Czy ktoś sobie przypomina jego pamiętną reklamę z Beyonce i Jennifer Lopez?
No a o Dejwidku, to już można powiedzieć tylko tyle, że całkiem zapomniał co to jest piłka, ale za to doskonale wie, kto to jest Gucci i gdzie jest Hollywood.
Warto zaznaczyć, że są też tacy piłkarze, którzy pomimo reklamy w Pepsi też potrafią grać.
Np. Fernando Torres obecny wraz ze wspomnianymi wcześniej 'rodzynkami'
Ps. Generalnie to z tego Torresa fajna dupa jest.











--
THE SECOND ME
--
"Gdy w życiu mądra spotka cię przestroga: głową muru nie przebijesz nie wierz temu" Józef Piłsudski
--
kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie, że się pomyliłam. . .
--
.trust i seek and i find in you.
--
kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie, że się pomyliłam. . .
--
kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie, że się pomyliłam. . .
for the watch too
Previous Page12345...Next Page